Ciastko Cappuccino

photobucket.com

Ja tam jakąś wielką wielbicielką kawy nie jestem. Ci bardziej wtajemniczeni (od teraz będzie ich trochę więcej ;P) wiedzą, że sam zapach kawy jest dla mnie, delikatnie mówiąc, drażniący. Ale cappuccino… Tak, lubię bardzo. Bo przecież cappuccino to nie kawa ;P Cappuccino to cappuccino ;P
No, ale wystarczy może tych filozoficznych przemyśleń :)
Ciacho. Jakie jest? Chyba nie dla wszystkich. Przede wszystkim nie dla tych, którzy nie przepadają za dosyć zbitym i ciężkim ciastem. Znam też takich, którzy na widok ciastka z kremem kręcą nosem… No cóż, nie mnie oceniać, ale… no jak tak można? ;P
Przecież to takie pyszne :)
Przepis jak zwykle podpatrzyłam na Moich Wypiekach, ale za namową mamy troszkę go poprzerabiałam. A mamy słuchać trzeba! W końcu trochę dłużej już w tej kuchni siedzi ;D

A, i jeszcze jedno. Usłyszałam dzisiaj, że ciasto wygląda jakby było prosto z cukierni. Jezusie! Serce rośnie :)
Będę piekła, a kit :)

Składniki:

  • 5 jajek
  • 22 kostki gorzkiej czekolady (ha! obliczyłam :P)
  • 125g miękkiego masła
  • 1,5 łyżki kawy rozpuszczalnej (w proszku albo w granulkach)
  • 150g drobnego cukru
  • 125g mąki pszennej
  • łyżeczka proszku do pieczenia

Czekoladę posiekać na drobniejsze kawałki i rozpuścić w kąpieli wodnej. Troszkę przestudzić.
Masło zmiksować. Dodać do niego przestudzoną czekoladę i ponownie zmiksować.
W jednej łyżce gorącej wody rozpuścić kawę, dodać do masy i znowu chwilkę zmiksować.
Dodać cukier (może być na dwa podejścia) i… co? Tak, oczywiście – zmiksować :)

Białka oddzielamy od żółtek.
Żółtka po kolei dodajemy do masy po każdym chwilkę miksując.

Jak dla mnie masa wyglądała na jakąś taką zwarzoną, ale nie nie nie, to tylko złudzenie :)

Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia.
Dodać do masy. Wmiksować.

Białka ubić na sztywną pianę i delikatnie wmieszać (można drewnianą szpatułką).

Teraz tak, ciasto wychodzi bardzo, ale to bardzo gęste. Dlatego wmieszanie piany to nie takie znowu hop siup. Ale chwilka cierpliwości i opanowania i wszystko się ładnie połączy. I ciasto zrobi się luźniejsze… I my przy okazji też ;P

Ciasto piekłam w formie 27x23cm (dno), ale pani Dorota sugeruje mniejszą lub tortownicę 24cm.

A więc, piec w formie wyłożonej papierem do pieczenia (sam spód) w temp. 170°C przez około 30 minut.

Wystudzić.
Przekroić na dwa blaty (nie znoszę tego -> robota mamy ;P)

Składniki na krem cappuccino:

  • 250g mascarpone
  • szklanka kremówki
  • 60g cappuccino w proszku (u mnie waniliowe, tak ok. 3/4 szklanki wyszło)
  • 3 łyżki cukru pudru

Mascarpone wymieszać dokładnie z cappuccino.
Kremówkę chwilkę ubić. Jak zacznie się delikatnie pienić, dodać cukier puder i zmiksować na sztywno.
Dodać do masy mascarpone i dokładnie wymieszać.

Ułożyć dolny blat. Można go troszkę nasączyć (spirytusem, wódką lub Bailey’s rozrobionymi z wodą). Nałożyć krem. Wyrównać i pacnąć na niego drugi blat. Można nasączyć.
I do lodówki, najlepiej na noc :)

Składniki na górę ciasta:

  • szklanka kremówki
  • łyżka cukru pudru
  • cappuccino (do posypania)

Kremówkę ubić podobnie jak do kremu. Czyli po spienieniu dodać cukier puder i ubić na sztywno.
Wyłożyć na górę ciasta i oprószyć cappuccino.

Voilà!

photobucket.com

photobucket.com

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Ciastko Cappuccino

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s