Fitnesski

photobucket.com

Dzisiaj wpisy będą dwa i oba na bardzo zdrowo.
Moje ukochane ciasteczka dla zdróweczka :)
Raz na jakiś czas pojawią się przepisy (o ile można je nazwać przepisami) na takie cuda, a to z bardzo prostego powodu – uwielbiam wszystko co z ziarnem! Taka ze mnie kura (może być i domowa ;P)

Na blogu można już znaleźć dwa lekkie i przyjemne zapychacze międzyposiłkowe, mianowicie batoniki otrębowe i ciasteczka owsiane, ale z ręką na sercu przyznaję, że oba dzisiejsze wpisy biją je na łeb na szyję :)
Oczywiście można używać ziaren według własnych upodobań. Ja wymieszałam wszystkie swoje ulubione i… dobrze mi z tym :)

Pychotkę nr 2 można znaleźć tutaj.

Składniki (na około 18-20 ciasteczek):

  • szklanka płatków owsianych
  • 100g sezamu
  • 60g ziaren słonecznika
  • duża garść pestek dyni
  • garść suszonej żurawiny (ok. 50-60g)
  • 150ml mleka skondensowanego niesłodzonego light
  • 3-4 łyżki miodu
  • 60g masła

Płatki owsiane i ziarna podprażyć na suchej patelni. Najlepiej każde z osobna.
Przesypać podprażone składniki do garnka. Wymieszać.

Masło roztopić na słabym ogniu, dodać do niego miód i wymieszać.
Dodać mleko. Wymieszać dokładnie do połączenia składników.

Do suchych składników dodać mokre i wszystko dokładnie wymieszać.
Odstawić na chwilkę, żeby płatki wchłonęły troszkę płynu :)

Masę wyłożyć do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Docisnąć łyżką do dna.
Schłodzić przez noc w lodówce.
Masa powinna nam się ładnie ściągnąć :)

Następnego dnia wyciągamy masę z formy (nie powinno być to trudne dzięki papierowi).
Tę samą formę wykładamy nowym papierem.
Ze ściągniętej masy wykrawamy szklanką ciasteczka :) i przekładamy je do formy.

U mnie wyglądało to mniej więcej tak:

photobucket.com

Pieczemy w temp. 170°C przez ok. 25 minut.
Chociaż prawdę mówiąc, różnie to wygląda :)
Ja zazwyczaj piekę do momentu mocnego zbrązowienia ciastek, co zresztą widać na zdjęciach :)

Ciastka można wyciągnąć z piekarnika praktycznie zaraz po upieczeniu, odczekać chwilkę i przekładać na talerz i… voilà :)

photobucket.com

Radzę spróbować.
Naprawdę warto :)

Zainspirował mnie ten przepis.
Ach, i oczywiście kaliskie sklepy Społem ;P

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s