Szarlotka orzechowa

photobucket.com

W tym okresie jesiennym (jakże przeze mnie uwielbianym ;P) piłujemy jabłeczniki :)
Mama baaaaaardzo lubi. Z tego co wiem, jeszcze kilku jabłecznikożerców bym znalazła : ) Także, ćwiczę jabłeczniczki :)

Tym razem stawiam na nazwę szarlotkową z jednego prostego powodu – szarlotka orzechowa – brzmi to prześlicznie ;D

A co do samego ciasta, przepyszne!
Do dzisiaj pamiętam jego zapach … Mhmm… Przeszło mi wtedy przez myśl, że to chyba najbardziej aromatyczne ciasto jakie do tej pory robiłam. Ta gałka, ten cynamon… Lubię takie ciasta, stanowczo lubię : )
Żurawinka fajnie pasuje do całości, orzechy nadają szarlotce przyjemnej orzechowości (ale nie wybijają się na pierwszy plan)… i tak właśnie powstaje jedno z najbardziej jesiennych ciast na blogu : )

Zapraszam zapraszam zapraszam : )

Składniki na ciasto (na formę 32x21cm):

  • 1 i 1/4 szklanki orzechów laskowych
  • 2 i 1/3 szklanki mąki pszennej
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • łyżeczka gałki muszkatołowej
  • pół szklanki cukru pudru
  • 3 żółtka
  • 230g zimnego masła
  • kilka kropel aromatu waniliowego

Orzechy zmiksować do konsystencji piasku.
Dodać do nich mąkę, proszek, cynamon, gałkę i cukier puder. Wymieszać.
Dodać żółtka i zimne masło pokrojone w mniejszą kostkę. Dokładnie wyrobić do otrzymania jednolitej zbitej masy.
Oczywiście wszyscy wiemy co teraz powiem… Wyrabiamy łapami naszymi własnymi ;D
A przy tym cieście obiecuję Wam niezły wysiłek ;D
Po wyrobieniu, formujemy z ciasta kulę i chłodzimy w lodówce.
(Białka zostawiamy. Będą potrzebne do pianki)

Składniki na nadzienie:

  • 2kg jabłek (u mnie antonówki, tym razem nie takie przekwaśne jak ostatnio :) )
  • sok z jednej małej cytryny
  • 40g masła
  • łyżeczka cynamonu
  • 1/4 szklanki brązowego cukru
  • łyżka mąki ziemniaczanej
  • pół szklanki suszonych żurawin

Jabłka obieramy. Kroimy w kostkę lub w plasterki.
Polewamy sokiem z cytryny. Mieszamy.

Roztapiamy troszkę masło, dodajemy cynamon i brązowy cukier. Mieszamy do połączenia składników i całkowitego roztopienia masła.
Dodać pokrojone jabłka i żurawinę. Wymieszać.
Gotować przez dłuższą chwilę na małym ogniu.
Jeśli jabłka puszczą sok, odlać go troszkę do wymieszania z mąką ziemniaczaną.
Jeśli soku brak (jak u mnie), rozprowadzić mąkę w odrobinie wody i dopiero wtedy dodać do jabłek.
Przemieszać i całkowicie ostudzić.
(Można trochę podjeść, a jak! ;D )

Trochę więcej niż połowę schłodzonego ciasta (pozostałą część nadal schładzać) skroić na blachę wysmarowaną masłem. Paluszkami podociskać do dna formy i uformować ładny spód : )
Posypać odrobiną kakao lub bułką tartą.
Wyłożyć ostudzone nadzienie jabłkowe. Wyrównać.

Piana:

  • 3 białka
  • 100g drobnego cukru

Białka ubić na sztywno. Jak zaczną nam mocniej gęstnieć, dodawać łyżka po łyżce cukier nadal ubijając.
Piana jest dobrze ubita jeśli po odwróceniu naczynia do góry dnem wszystko zostaje w naczyniu, a nie ląduje na podłodze ;P
Babcina metoda… Ryzykowna, ale sprawdzona ; )
(Ach, te babcie, od zawsze lubiły dreszczyk emocji)
:D
Pianę wyłożyć na jabłka. Wyrównać.
I teraz szybciutko szybciutko zetrzeć pozostałą część ciasta na tarce bezpośrednio na pianę.

Piec w temp. 175°C przez około 50 minut.
Po upieczeniu chwilkę przestudzić.
Oprószyć cukrem pudrem.

Życzę smacznego i samych ciepłych przytulnych szarlotkowych wieczorów : )

photobucket.com
photobucket.com

Przepis od pani Dorotki : )

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s