Szachownica drożdżowa

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

No dobrze, już dobrze… Wiem, że wygląda bardziej jak piłka ;P Ale zamysł podobny – miało być czarno-biało i jest :)
Szukałam sobie przepisu to tu, to tam, bo jakoś tak czegoś się chciało :) I jak ją zobaczyłam, wiedziałam, że zrobię. Bardziej jadły oczy, ale przecież to też jest istotne, prawda? :)
Nie będę tutaj nikogo oszukiwała, że jest to jedno z najsmaczniejszych ciast jakie kiedykolwiek jadłam. Ot, dobre ciacho drożdżowe z fajnym efektem wizualnym :)
Jeśli lubicie takie „odrywanki”, szachownica powinna się Wam spodobać :)
Czytaj dalej

Granola orzechowo-bananowa

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Coś się kończy, coś zaczyna… Podobnie było z moją pierwszą granolą orzechową ;)
Pomysł na nową był już od jakiegoś czasu, więc kiedy tylko słoik opustoszał, wzięłam się za przyrządzenie następnej.
Oczywiście nie będę zachwalać po raz 54-ty wszystkiego co można znaleźć w Sweet Fit, bo to oczywistość oczywista. Ziarna, orzechy, płatki, suszone owoce – zestaw idealny. Dodatkowo ta granola jest jakby bardziej, hmm, rześka : ) Sok z cytrusów robi swoje : )

No… To szykują się kolejne tygodnie podjadania ze słoika ;D
Czytaj dalej

Florentynki

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Moje ukochane przegryzaczki powracają!
Ubóstwiam ubóstwiam ubóstwiam! :)
Jeśli chodzi o Sweet Fit, na początku miałam swoich faworytów, ale naprawdę, na chwilę obecną to jest jakaś masakra – kompletnie nie wiem, które są najlepsze! :)

Florentynki znałam od dawna, ale tylko w wersji kupnej. I były pyszniutkie. W wersji domowej, o niebo lepsze! Na pewno już nie będę kupowała (no chyba, że ogarnie mnie lenistwo totalne :P)

I jeszcze jedno, przepis jest od Kingi Paruzel, która ostrzega przed gorącym karmelem… Ja natomiast nie polecam przebywać w pobliżu garnka podczas roztapiania cukru ;D A już na pewno nie zaglądać do środka… chyba, że lubimy wybuchowe maseczki na twarz ;P
Także ostrożnie :)

Takie malutkie, takie fenomenalne :)
Czytaj dalej

Kruche babeczki z kremem i marakują

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Krem z marakui już jakiś czas wisi na blogu, kruche babeczki niedawno się dodały, więc… najwyższa pora – oto one :)
Zanim zabrałam się do robienia, pomyślałam sobie „Albo będzie bardzo źle, albo bardzo dobrze”… A to z tego względu, że kompletnie nie mogłam sobie wyobrazić takiego połączenia smaków. Bo niby tak, czytając przepis krem wydawał się być aż mdło słodki, a moja długo wyczekiwana marakuja, kwaśniutka aż miło :) Czyli co? Jak się połączy takie słodkie z takim kwaśnym, to wyjdzie smak bliżej nieokreślony? Byłoby nieciekawie, bo przecież nie ma nic gorszego niż „nie-wiadomo-co” ;P
Postanowiłam, jak zwykle, wypróbować. A co tam :)
I tak… Moim skromnym zdaniem wyszło… baaaardzo ciekawie :) Smaki bardzo fajnie współgrają. Babeczki są rzeczywiście słodkie, ale czy przesłodzone? Nie nie nie :) Mogą przeszkadzać pestki w curdzie, ale to chyba tylko na początku… później można się do nich przyzwyczaić :)
Absolutnie udany wypiek!
Uwierzcie mi, te babeczki to jak najbardziej „Wiadomo-co” :))
Polecam!
Czytaj dalej

Kruchutkie korpusiki

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Właściwie to zastanawiałam się, czy umieszczać je tutaj jako oddzielny wpis… Ale zdecydowałam, że tak właśnie będzie :) Te babeczki są takie kruchutkie i smaczne, że można je spokojnie wyjadać same, bez żadnych dodatków. Już sam zapach przyciąga, oj przyciąga :)
Można je wykorzystać na wiele sposobów – z jakąś konfiturką albo dżemem, z kremem, z czekoladą, z nutellą, ze świeżymi owocami i bitą śmietaną… Ło Jezus, ile opcji :)
I chyba właśnie dlatego zasługują na swój własny wpis :)
Podejrzewam, że będę do nich jeszcze często wracać :)
Czytaj dalej