3 BIT

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Używam nazwy 3 BIT nie do końca wiedząc, czy jest ona tutaj na miejscu.
Nie wiem, bo nigdy nie jadłam batonika 3 BIT ;)
Zdaję się jednak na autorkę przepisu. Z pewnością wie co mówi i pisze :)

Ciasto jest raczej z tych słodkich. Kajmaczek na spodzie – mistrzostwo świata!
Tak w ogóle zauważyłam, że mam słabość do ciast krojonych w kostkę. Jak do tej pory wszystkie były pyszne. 3 BIT z pewnością do nich dołącza :)

No i nie zapominajmy, że tego ciasta nie trzeba piec! Duży plus :)
Ach, jeszcze jedno. Robiłam je z połowy porcji z przyczyn ode mnie niezależnych… Po prostu kajmaku zabrakło, buu :)
Oczywiście ciasto znalazłam u pani Doroty, ale nie pytajcie jak długo czekało na zrobienie ;)
Czytaj dalej

Reklamy

Kostka kokosowa

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Celowo nie używam nazwy Rafaello, bo mimo, że ciasto kokosowe, to nie rafaellowe :)
Bardzo szybko się robi. Nie jest z tych kłopotliwych.
No i muszę przyznać, że tym razem zmienił się główny wykonawca! Dziecko (czytaj: ja) poleciało do pracy, a Wiadomo Kto miksowała i składała ciasto :) Jak wróciłam, kostka już się chłodziła i była praktycznie gotowa do pałaszowania :)
Nie powiem, nie powiem, raz na jakiś czas bardzo to wygodne ;)
Przepis skądś…. Jak się dowiem skąd, z pewnością dopiszę :)
Czytaj dalej

Kruche babeczki z kremem adwokatowym

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Bardzo podobne babeczki były już na Sarence, o tutaj :)
Tym razem z troszkę innym kremem.
Adwokat nadaje im troszkę ostrości, dżemik przełamuje słodycz… Smak bardziej niż zadowalający :)

PS. Pogoda nie sprzyja robieniu zdjęć, ale co tam! Babeczki widać :)

Witam Grudniowo :)
Czytaj dalej

Agrestowiec

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Jak ja nie znosiłam tego ciasta jak byłam mała!
Ten agrest jakiś taki w tej masie… I przecież to kwaśne jest… No jak to tak, żeby kwaśny placuszek dziecku podawać? Wychodzi na to, że lata temu Mama piekła go chyba najbardziej dla siebie (prawda wyszła na jaw! :))

No i właśnie ta sama wspomniana już Mama (bo jakaż by inna? :)) namawiała mnie od jakiegoś czasu, żeby wrócić do tego niepozornego wypieku. Jak dla mnie to Ciasto Sentymencik… Ciasto PRL-ik ;)
I jedno jest pewne, smaki zmieniają nam się przez całe życie. Ja stosunkowo niedawno pokochałam kwaskowe słodkości, więc dopiero teraz doceniłam smak agrestowca :)
A jest przyjemnie kwaśny, oj jest :)

Nie mam pojęcia skąd Mama wytrzasnęła ten przepis (ma ich chyba z pięć tysięcy ;P), ale chyba dobrze, że go wytrzasnęła, nie? :)
Czytaj dalej

Słonecznikowiec

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Kolejna bomba kaloryczna :)
Możliwe, że moje wybory padają ostatnio na takie ciasta, gdyż iż ponieważ próbuję się podpaść… Więc może jakoś podświadomie..? Freud by się nad tym zastanowił ;P

Co do samego słonecznikowca… jest mega! (że tak polecę slangiem młodszej części społeczeństwa :)) Ten krem z pieczonym słonecznikiem może i ma z 8000 kalorii, ale smak jest taki, że nawet te całe kalorie jakieś takie przyjemniejsze się wydają :)
Po zrobieniu kukułki powiedziałam, że teraz ciężko będzie znaleźć równie dobre ciasto… I trochę się zaskoczyłam. Może to i inna kategoria, ale wrażenia smakowe podobne (czytaj: pycha!!!) :)

Więc tak, słonecznikowiec jest dosyć słodki, ale nie przesłodzony. Konkretny, ale nie zapychający. Kaloryczny, ale… no cóż, trudno ;)
Nie wiem jaką macie miarę pyszności Waszych wypieków, ale mnie wczoraj wystarczyło, że usłyszałam Mamowe „mhmmmmmmm” po pierwszym kęsie… i właściwie więcej mi nie było trzeba :)

Oczywiście prawie zapomniałam… Wszystkim Wychowawcom i Nauczycielom życzę, żeby nie stracili tej „iskierki”. Ile dacie z siebie, tyle otrzymacie w zamian… Szczerze w to wierzę :)
Czytaj dalej

Kukułka

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Są ciasta, które po prostu chce się upiec. I to się wie.
Jak zobaczyłam je na Moich Wypiekach od razu wiedziałam, od razu, od razu :)
Naprawdę nie przesadzę… ja naprawdę nie przesadzę jeśli powiem, że jest jednym z lepszych na Sarence! Oczywiście jeszcze wiele się może wydarzyć w przyszłości ;)
Natomiast na chwilę obecną wskakuje do mojej Top5, a może nawet Top3.
Oba kremy są taaakie pyszne i takie… kremowe :) Właśnie takie jakie powinny być. A takie schłodzone, prosto z lodówki, to już w ogóle poezja. Plus te troszkę pijane biszkopty i ukochane przeze mnie ostatnio brownies… Poważnie, lepiej być nie mogło :)

Oczywiście zrezygnowałam z żelatyny, ponieważ nie pozostaję z nią w jakichś bardzo przyjacielskich stosunkach… (sama nie wiem dlaczego :)) i to niestety wpłynęło na konsystencję kremu. Mówiąc krótko, rozciapciał się ;P Ale wiecie jaka jestem, może się rozpadać, wyglądać tragicznie… ważne, żeby smakowało :)

Myślę, że z powodzeniem zastąpi najwykwintniejsze ciasta i torciki :)
Baaaardzo polecam, bardzo :)
Czytaj dalej

Tort z konfiturą wiśniową

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Torty uwielbiam… A te czekoladowo-czekoladowe to już najbardziej (po Tatusiu ;P)

Miał być z powidłami śliwkowymi, ale w trakcie pieczenia okazało się, że powidła wyszły ;P
Stanęło więc na wiśniach i bardzo dobrze :)
Tort jest wilgotny, ale nie ciężki. Mocno nasączony. Powiedziałabym, że nie należy do tych słodszych wypieków, co przemawia na jego korzyść :)
Jak na tort, przygotowuje się go dosyć szybko i bezproblemowo.
Według mnie prezentuje się elegancko na urodzinowym stole :)
Będę do niego wracała… Kto wie, może następnym razem z tymi nieszczęsnymi powidłami? :)
Czytaj dalej