Klasyczne tiramisu

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Właśnie zdałam sobie sprawę, że nie mam u siebie przepisu na najzwyklejsze (niezbyt adekwatne słowo jeśli mówimy o tym deserze :)) klasyczne tiramisu… Faux pas ;)
Czas na poprawę :)
W mojej wersji mocno nasączone, takie jak lubimy. Mięciutkie, delikatne, rozpływające się w ustach – takie jest tiramisu z tego przepisu… (uwaga, zaczynam rymować ;P)
Robiłam krem bez dodatku ubitych białek, dlatego był troszkę bardziej gęsty i ścisły. Jeśli chcecie, żeby Wasz był delikatniejszy, wmieszajcie ubitą pianę i ju :)

Tak patrzę na zdjęcia i są chyba dosyć chaotyczne… Robiłam je w pośpiechu, bo deser znikał aż miło :) Mam jednak nadzieję, że wyglądają wystarczająco smacznie, żebyście się skusili :)
Moim skromnym zdaniem, idealna propozycja na Dzień Ojca :)
Czytaj dalej

Crème brûlée z marakują

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Biłam się z myślami jak nigdy – wstawiać czy nie wstawiać..?
Przepis jest bardzo, ale to bardzo interesujący. Samo wykonanie już mniej. Mam na myśli moje wykonanie, rzecz jasna :) Bo jeśli spojrzycie jak robi to sam Mistrz, dojrzycie pewne… hmm, niedoskonałości w moim kremie ;) Pewne spore ;)
Ale tak jak wspomniałam, sam przepis na tyle do mnie przemówił, że postanowiłam się nim z Wami podzielić. Może skorzystacie i odniesiecie kolejny słodki kuchenny sukces? :)

Po raz kolejny przekonałam się również jak ważna i przydatna jest niewiedza. Dlaczego? Najpierw brûlée zrobiłam, a dopiero później zaczęłam czytać komentarze, wskazówki, przekleństwa (jakie to trudne do zrobienia), smutki (jak to nie wyszło) i wszelkie inne nominacje brûlée do najtrudniejszego i najbardziej kapryśnego deseru w ogóle :) Można się zniechęcić, prawda? Mnie to ominęło, uff :) Może rzeczywiście daleko mi do ideału, ale zaraz zaraz, czy tutaj nie rozchodzi się o smak? :)

Myślę, że cały myk z brûlée polega na pieczeniu. Odpowiednio niska temperatura, żeby krem się nie spalił, oraz odpowiednia długość pieczenia. Właściwie możliwe, że u każdego inna. Ja uznałam, że będę piekła do skutku :) Dopóki nie zobaczę, że już się ścina i że „o, już chyba teraz” :)

Ze zdjęciami też było nie najlepiej, ponieważ wypiekam przeważnie wieczorami… Ale postaram się to kiedyś uaktualnić :)
Rozpisało mi się, ale cóż… czasami trzeba :)
Czytaj dalej

Irish Tiramisu

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

A tutaj miało pojawić się zupełnie co innego, ale okazało się, że to… 100-tny wpis :)
Kurczę… kiedy to minęło…
Pomyślałam sobie „A, poświętujmy” :)
Chciałam zrobić coś naprawdę pysznego, a zarazem nieprzesadnego :) Do głowy przyszło mi właśnie tiramisu… Klasyka sama w sobie, pyszności i… mascarpone czekający w lodówce na wykorzystanie ;P
A jak wczoraj zobaczyłam jeszcze, że Lady Laura również postawiła na to cudo, to już w ogóle… Nie ma mowy o pomyłce! Lady Lauro, znamy się na rzeczy ;P Klasyczną wersję tiramisu mojej koleżanki można znaleźć tutaj. Na pewno jest pyszniutkie :)
A mniej klasycznie, bo po irlandzku, u mnie… :)
Czytaj dalej