Tarta z masą daktylowo-śliwkową

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Nie wierzę w przypadki, ale ta tarta zrobiła się przypadkowo ;)
Że niby mazurek w czerwcu? A gdzie tam! Miało być coś zupełnie innego. Spód nie wyszedł taki jaki miał wyjść, więc zaczęłam kombinować… I wyszło naprawdę pyszne ciasto! Takie nietypowe w smaku…
Ale przyznaję, że wstawiam ten przepis przede wszystkim ze względu na kruchy spód… Jest obłędny. Właściwie nie wiem czy powinnam mówić „kruchy”, bo to ciasto jest takie… półfrancuskie :)
Podejrzewam, że gdybym się nastawiła, że będę robiła ciasto półfrancuskie, nie wyszłoby takie dobre ;P

Następnym razem wypróbuję ten spód z innymi dodatkami… No i oczywiście powalczę, żeby tarta wyglądała tak jak sobie zaplanowałam :)
Czytaj dalej

Reklamy

Sok Harmonia

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Bardzo chciałabym podziękować osobie, która zaszczepiła we mnie miłość do domowych soków :)
Bo „skoro nie piję wody, mogłabym się wziąć za soki własnej roboty”
:)
No przecież, że tak!

Koktajle są przepyszne.
Soki, jak wyżej!

Tak jak już wspominałam, zakupiłam ostatnio świetną książkę i zamierzam dzielić się z Wami każdym smakiem, który podbił moje podniebienie :)

Także sprawna sokowirówka, świeże owocki i warzywa… i moc witamin na wiosnę!!!
Czytaj dalej

Szarlotka orzechowa

photobucket.com

W tym okresie jesiennym (jakże przeze mnie uwielbianym ;P) piłujemy jabłeczniki :)
Mama baaaaaardzo lubi. Z tego co wiem, jeszcze kilku jabłecznikożerców bym znalazła : ) Także, ćwiczę jabłeczniczki :)

Tym razem stawiam na nazwę szarlotkową z jednego prostego powodu – szarlotka orzechowa – brzmi to prześlicznie ;D

A co do samego ciasta, przepyszne!
Do dzisiaj pamiętam jego zapach … Mhmm… Przeszło mi wtedy przez myśl, że to chyba najbardziej aromatyczne ciasto jakie do tej pory robiłam. Ta gałka, ten cynamon… Lubię takie ciasta, stanowczo lubię : )
Żurawinka fajnie pasuje do całości, orzechy nadają szarlotce przyjemnej orzechowości (ale nie wybijają się na pierwszy plan)… i tak właśnie powstaje jedno z najbardziej jesiennych ciast na blogu : )

Zapraszam zapraszam zapraszam : )
Czytaj dalej

Jabłecznik na kruchym cieście

photobucket.com

Jesień… Jejku, już sama myśl mnie przeraża. Odganiam ją jak tylko mogę. Dlatego z pewnością powrócę jeszcze do wpisów malinowych. Czasami przyjemnie jest się pooszukiwać :)
Cieszę się na ten jabłecznik jak nie wiem co z kilku powodów. Po pierwsze, zrobiony od podstaw, bez żadnych słoikowych ułatwień. Jest to dla mnie nie lada przełom, ponieważ swój pierwszy jabłecznik robiłam z gotowych już jabłuszek i… dopiero teraz poznałam smak (i ból ;P) pieczenia od tak zwanego zera. Ale jak to mówią, od zera do bohatera :P I tak oto w tę piękną, aczkolwiek wietrzną i już niestety nieco jesienną niedzielę zajadamy się domowym jabłeczniczkiem i… nie powiem smakuje nam wybornie!
A po drugie, hmmm, może warto poćwiczyć robienie tych jabłeczników… :)
Co ciekawe, pamiętam jak kiedyś krzywiłam się na wieść o jabłeczniku. I te rozciapciane jabłka, bleee ;P Krótko mówiąc, nie przepadałam :) Ale przyszedł moment i jakoś mi się poprzestawiało… i dzięki Bogu!
Kwaśne jak diabli! Ale muszę przyznać, że chyba w tym tkwi cały jego urok. Jabłecznik powstał z połączenia dwóch przepisów: ciasto znalezione w przepastnych otchłaniach Mamusinego notatnika, nadzienie Dorociane po modyfikacjach :) Całość, przepyszna :)

Zachęcam, zachęcam, zachęcam. Najlepszy jeszcze na ciepło.

PS Jeśli ktoś wie jaka jest różnica między jabłecznikiem a szarlotką, proszę mnie oświecić ;)
PS 2 Proponuję zatrudnić kogoś do obierania jabłek ;P
Czytaj dalej