Sernik toffi bez pieczenia

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Była chwilowa, ale za to bardzo intensywna faza na serniki! Dlatego pojawią się przepisy dwa, sia la la ;)

A tak poważnie, do zrobienia tego serniczka skłoniło mnie kilka rzeczy… Po pierwsze, nigdy nie robiłam sernika z samego mascarpone, więc trzeba było wypróbować. Po drugie, po raz kolejny związane z „nigdy” – nigdy nie przygotowywałam sernika na zimno, więc patrz wyżej, trzeba było wypróbować :) Po trzecie, zdjęcie z oryginalnego przepisu od Sosny prezentowało coś tak obłędnie apetycznego, że ciężko było sobie odmówić :) I wreszcie po czwarte, wszystkie składniki czekały już grzecznie w domku, co by w końcu zrobić z nich pożytek :)
Ach, i najważniejsze! Ten sernik miał przekonać AntySernikową Osóbkę, że serniki wcale takie tragiczne nie są :) Czy się udało? Wydaje mi się, że tak :)

Sernik jest kremowo-mazisty. Słooodki i dosyć sycący.
Byłam przekonana, że jak postoi troszkę w cieple, będzie się rozlatywał na wszystkie możliwe sposoby, ale… nie! Mascarpone zdaje egzamin pod każdym względem :)

Tym razem ciasto dla wielbicieli słodkości… Jak to zawsze u Sosny ;)
Czytaj dalej

3 BIT

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Używam nazwy 3 BIT nie do końca wiedząc, czy jest ona tutaj na miejscu.
Nie wiem, bo nigdy nie jadłam batonika 3 BIT ;)
Zdaję się jednak na autorkę przepisu. Z pewnością wie co mówi i pisze :)

Ciasto jest raczej z tych słodkich. Kajmaczek na spodzie – mistrzostwo świata!
Tak w ogóle zauważyłam, że mam słabość do ciast krojonych w kostkę. Jak do tej pory wszystkie były pyszne. 3 BIT z pewnością do nich dołącza :)

No i nie zapominajmy, że tego ciasta nie trzeba piec! Duży plus :)
Ach, jeszcze jedno. Robiłam je z połowy porcji z przyczyn ode mnie niezależnych… Po prostu kajmaku zabrakło, buu :)
Oczywiście ciasto znalazłam u pani Doroty, ale nie pytajcie jak długo czekało na zrobienie ;)
Czytaj dalej

Tort Dacquoise z daktylami

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Dzień dobry.
Ta beza jest dużo lepsza niż cynamonowa. Cóż mogę więcej powiedzieć..? Zachwalałam tamtą, prawda. Ale jeśli macie wybierać, wybierzcie tę. Jest fantastyczna. Nie żartuję. Zrobiłam ją dwukrotnie w ciągu ostatniego tygodnia i planuję zrobić raz jeszcze :) To chyba mówi samo za siebie :)
Podobno ta beza smakuje jak ta od Sowy… Naprawdę nie wiem, czy jest taka jak ta od Sowy czy może od innego ptaszydła, ale jedno jest pewne – uwielbiam panią Dorotę za ten przepis :) I to dla niej wielkie brawa :)

Udało mi się ostatnio zdobyć nowe grono testerów, co mnie bardzo cieszy :) Próbowali. Wszyscy żyją ;P

A beza…
Bardzo słodka, bardzo dobra, bardzo jedna z ulubionych.
Zapamiętajcie ją :)
Czytaj dalej

Słonecznikowiec

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Kolejna bomba kaloryczna :)
Możliwe, że moje wybory padają ostatnio na takie ciasta, gdyż iż ponieważ próbuję się podpaść… Więc może jakoś podświadomie..? Freud by się nad tym zastanowił ;P

Co do samego słonecznikowca… jest mega! (że tak polecę slangiem młodszej części społeczeństwa :)) Ten krem z pieczonym słonecznikiem może i ma z 8000 kalorii, ale smak jest taki, że nawet te całe kalorie jakieś takie przyjemniejsze się wydają :)
Po zrobieniu kukułki powiedziałam, że teraz ciężko będzie znaleźć równie dobre ciasto… I trochę się zaskoczyłam. Może to i inna kategoria, ale wrażenia smakowe podobne (czytaj: pycha!!!) :)

Więc tak, słonecznikowiec jest dosyć słodki, ale nie przesłodzony. Konkretny, ale nie zapychający. Kaloryczny, ale… no cóż, trudno ;)
Nie wiem jaką macie miarę pyszności Waszych wypieków, ale mnie wczoraj wystarczyło, że usłyszałam Mamowe „mhmmmmmmm” po pierwszym kęsie… i właściwie więcej mi nie było trzeba :)

Oczywiście prawie zapomniałam… Wszystkim Wychowawcom i Nauczycielom życzę, żeby nie stracili tej „iskierki”. Ile dacie z siebie, tyle otrzymacie w zamian… Szczerze w to wierzę :)
Czytaj dalej

Brownies kajmakowe

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

… albo brownies krówkowe.
Jak kto woli :)

Że niby u Sarenki jakoś tak jesiennie? Czekoladowo? Ciężko? Nieowocowo?
Totalny przypadek!
Tak to jest jak ktoś nie umie odróżnić mleka skondensowanego słodzonego od gotowej masy krówkowej… i otwiera nie tę puszkę ;P
No, ale puszka się otworzyła, kajmak trzeba wykorzystać.
A dlaczego właśnie brownies? Bo szybko, bo uwielbiam, bo taka mała odskocznia od wszechobecnych owoców :)
Słodko i pysznie!
I z Moich Wypieków :)
Czytaj dalej