Drożdżówki z masą truskawkowo-waniliową

photobucket.com

Ile można się czaić na zrobienie bułeczek? Oj, można. W tym przypadku odczekałam dobry miesiąc zanim się za nie zabrałam. Było kilka podejść, ale zawsze coś wypadło.
Poszłam dzisiaj na ryneczek z zamiarem kupienia jagód, bo przecież wiadomo – jagodziankowy szał (właściwie to na jagodzianki też już się czaję ;P ), a tu jagód ani widu, ani słychu. Jak się człowiek nastawi na pieczenie, nie ma zmiłuj. Kupiły się truskawki, i jak się później okazało, zrobiły się również :)
Przyznam, że moje wykonanie bułeczek (w porównaniu do Dorotowego) pozostawia wiele do życzenia. Samo krojenie i nakładanie ciasta – jakaś masakra! Ale… warto było się powyginać ;P
Słodkie – tak, mięciutkie – tak, delikatne – tak, zrobić je? – tak! :)
Naprawdę godne pożegnanie sezonu truskawkowego :)
Czytaj dalej

Reklamy