Kruche ciasteczka kakaowe z sezamem

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Bo jest u nas taka cukiernia, którą dosyć często się odwiedzało.
Bo mieli tam takie dobre ciasteczka.
Bo się ich zachciało.

Spróbowałam odtworzyć smak i wygląd. Myślę, że udało się już za drugim podejściem :)
Są bardzo kruchutkie, mocno kakaowe, mało słodkie i ekspresowe w wykonaniu. Praktycznie w pół godzinki ciasteczka były już na stole.
Możliwe, że będę jeszcze z nimi eksperymentowała. Od razu Was o tym poinformuję :)
Tymczasem…

——–
MAŁA AKTUALIZACJA :)

Zrobiłam je raz jeszcze, ale tym razem z brązowym cukrem i wyszły chyba jeszcze lepsze! Moim skromnym zdaniem :) Proponuję wypróbować dwie wersje. Im więcej ciastek, tym lepiej!
Czytaj dalej

Słonecznikowiec

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Kolejna bomba kaloryczna :)
Możliwe, że moje wybory padają ostatnio na takie ciasta, gdyż iż ponieważ próbuję się podpaść… Więc może jakoś podświadomie..? Freud by się nad tym zastanowił ;P

Co do samego słonecznikowca… jest mega! (że tak polecę slangiem młodszej części społeczeństwa :)) Ten krem z pieczonym słonecznikiem może i ma z 8000 kalorii, ale smak jest taki, że nawet te całe kalorie jakieś takie przyjemniejsze się wydają :)
Po zrobieniu kukułki powiedziałam, że teraz ciężko będzie znaleźć równie dobre ciasto… I trochę się zaskoczyłam. Może to i inna kategoria, ale wrażenia smakowe podobne (czytaj: pycha!!!) :)

Więc tak, słonecznikowiec jest dosyć słodki, ale nie przesłodzony. Konkretny, ale nie zapychający. Kaloryczny, ale… no cóż, trudno ;)
Nie wiem jaką macie miarę pyszności Waszych wypieków, ale mnie wczoraj wystarczyło, że usłyszałam Mamowe „mhmmmmmmm” po pierwszym kęsie… i właściwie więcej mi nie było trzeba :)

Oczywiście prawie zapomniałam… Wszystkim Wychowawcom i Nauczycielom życzę, żeby nie stracili tej „iskierki”. Ile dacie z siebie, tyle otrzymacie w zamian… Szczerze w to wierzę :)
Czytaj dalej

Granola Konkretna :)

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Bo ta granola jest moja, moja, moja! :)

A dlaczego?
Zauważyłam, że wszystkie do tej pory zrobione przeze mnie granole były pyszne, ale… No właśnie! Ale i tak wydłubywałam z nich swoje ulubione składniki :) Tak sobie pomyślałam – po co dłubać i dłubać w poszukiwaniu ulubionych skoro wszystkie mogą być ulubione!

Lubię jak granola chrupie i jest dosyć… konkretna :) Czyli w mojej wersji nie siekamy, nie rozdrabniamy itp – wrzucamy wszystko jak leci :)
Aha aha… a pieczone laskowe… o kurczę, niczym malutkie nutelle :)
Całość najlepsza z gorącym mlekiem :)

Zapraszam!
Czytaj dalej

Orzechowa granola

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Dawno nie robiłam granoli.
Najwyższa pora nadrobić zaległości :)
Tę wersję znalazłam na My Man’s Kitchen. Zrobiłam z połowy porcji, jak zwykle na spróbowanie :)
Przy okazji doszłam do wniosku, że trzeba bacznie obserwować granolę podczas pieczenia. Każda ma chyba swój indywidualny czas :) Tę robiłam tylko 20 minut, a i 15 minut by jej nie zaszkodziło (czytaj: troszkę się przypaliła ;P)
Mimo wszystko w smaku jest całkiem przyjemna. Będę jeszcze z nią eksperymentować :)
Z moimi malutkimi zmianami, zapraszam na granolkę :)
Czytaj dalej

Bułeczki z siemieniem lnianym

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Wypróbowywania ciemnego pieczywa ciąg dalszy :)
W związku z tym, mam coraz większy problem ze wskazaniem, które pieczywko jest najlepsze! W kategorii bułek uwielbiam grahamki, są przepyszne, naprawdę. Ale… te bułeczki podeszły mi chyba jeszcze bardziej… A może są równie dobre..? :) Wrócę do obu przepisów, to wiem :)

Na mące razowej, z ziarnami, czyli tak jak Sarenki lubią najbardziej :)
Gorąco polecam!
Czytaj dalej

Batoniki energetyczne

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Kolejna propozycja na odtrutkę. Bardzo fajne do przegryzania, szczególnie kiedy dopadnie nas ochota na słodkie podjadanie :) Batoniki są naprawdę mało słodkie… Nawet zastanawiam się, czy następnym razem nie dam więcej miodku :) Znalazłam je u Kingi i początkowo zrobiłam je według jej przepisu, jednak nie skleiły mi się tak pięknie jak u Pani Autorki :) Przerobione na wersję pieczoną, udały się superancko :) Mimo wszystko, w najbliższej przyszłości zrobię jeszcze jedno podejście do wersji no-bake :)
Zapraszam dietetycznie :)
Czytaj dalej