Pączki – przepis II

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

I drugie podejście do pączusiów :)
Okazało się, że wystarczy, żeby nikt mi nie patrzył na ręce przy pieczeniu, a pączki rosną w tajemniczych okolicznościach dwukrotnie ;P Po prostu uwielbiam wypieki w wersji xxl! Czy to ciastka (właściwie to ciacha!), czy to batoniki, czy pączki właśnie :)

Tym razem wykorzystałam ten przepis :)
Wybaczcie, że wygląda na bliźniaczo podobny do poprzedniego wpisu, ale tak naprawdę wykonanie nie różni się praktycznie niczym. Postanowiłam więc zaoszczędzić chwilkę na blogowaniu ;)

Co do ocen, będą się jednak troszkę różnić.
Ciasto – 4+
Smak – 5+

Sami musicie zdecydować, którą opcję wybieracie ;)
Czytaj dalej

Reklamy

Pączki

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Tłusty Czwartek… i wszystko jasne.

Pierwszy raz pączki robiłam w zeszłym roku. Jedyne co pamiętam to to, że były BARDZO dobre i BARDZO koślawe :)
Jeśli chodzi o ten rok, mogę powiedzieć, że trzymam się swoich BARDZO wysokich standardów ;P Tak tak, na smaku nie straciły nic a nic… na koślawości również ;P

Wypróbowałam dwa przepisy od pani Doroty w poszukiwaniu tego najlepszego.
Ten przepis pochodzi z mojej późno-wieczornej produkcji (uwielbiam piec po nocach :))
Dodam jeszcze jeden przepis, tak na przyszłość :)

Ciasto – 5+
Smak – 5

Oryginalny przepis znajdziecie tutaj.
Czytaj dalej

Drożdżowe babeczki

ENGLISH VERSION
HTML tutorial

photobucket.com

Ale mnie łapy swędziały, żeby zrobić jakieś coś drożdżowe…
Pozazdrościłam chyba dziewczynom :)
Jak nie drożdżóweczki, to chlebek domowy, to rogaliczki… O raju! Jak wpadłam dzisiaj do kuchni, rach ciach wyrobiłam ciasto, zrobiłam nie wiadomo kiedy kruszonkę i… już pachniało w domku ciastem drożdżowym :)
Uwielbiam :)
Czytaj dalej

Jagodzianki

photobucket.com

Trzeba się czymś zająć. I to na potęgę.
A najlepsze na troski jest pieczenie. Dużo pieczenia :)
Można dać innym trochę radości :)

Jagodzianki – podejście drugie. Przy pierwszym było trochę dymu ;P I mimo, że jagodzianki wyszły całkiem smaczne, to nie było to. Stąd szybka decyzja o kolejnej próbie. No i tym razem… łohoho :) Duuuużo lepiej :)
Podejrzewam, że przy każdym następnym razie będzie tylko lepiej. Kwestia wprawy.
A jakie są te jagodzianki? Ano, jak wszystko od pani Doroty – pyszniutkie! Pulchne i mięciutkie ciasto (podobne do tego z drożdżówek z masą truskawkowo-waniliową) i dużo dużo nadzienia. To chyba daje sporą przewagę nad sklepowymi drożdżówkami :)
No i tym razem rekomendacja jagodziankowego amatora, czytaj taty – „Ej, to jest naprawdę dobre!”
:)
Czytaj dalej

Drożdżówki z masą truskawkowo-waniliową

photobucket.com

Ile można się czaić na zrobienie bułeczek? Oj, można. W tym przypadku odczekałam dobry miesiąc zanim się za nie zabrałam. Było kilka podejść, ale zawsze coś wypadło.
Poszłam dzisiaj na ryneczek z zamiarem kupienia jagód, bo przecież wiadomo – jagodziankowy szał (właściwie to na jagodzianki też już się czaję ;P ), a tu jagód ani widu, ani słychu. Jak się człowiek nastawi na pieczenie, nie ma zmiłuj. Kupiły się truskawki, i jak się później okazało, zrobiły się również :)
Przyznam, że moje wykonanie bułeczek (w porównaniu do Dorotowego) pozostawia wiele do życzenia. Samo krojenie i nakładanie ciasta – jakaś masakra! Ale… warto było się powyginać ;P
Słodkie – tak, mięciutkie – tak, delikatne – tak, zrobić je? – tak! :)
Naprawdę godne pożegnanie sezonu truskawkowego :)
Czytaj dalej